(18.08.1934 – 6.07.2025) W dniu 6 lipca 2025 roku zmarł Profesor Jan Górecki, wybitny ekonomista rolnictwa, Rektor Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie w latach 1990–1996, Doktor Honoris Causa SGGW, Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Królestwie Danii w latach 1997–2001.
Moja wieloletnia współpraca z Profesorem Janem Góreckim.
Profesora Jana Góreckiego poznałem jeszcze na studiach. Były to lata 1959 – 1961 kiedy grupa studentów Wydziału Rolniczego zdecydowała się na pisanie pracy magisterskiej u profesora Leona Lewandowskiego z Wydziału Ekonomicznego. Współpracownikiem Profesora był wtedy młody asystent magister Jan Górecki. Tematem naszych prac magisterskich były badania wpływu industrializacji na działalność rolniczą regionu. Industrializacją powiatu Puławskiego polegała na planowanej budowie wielkiego obiektu przemysłowego – Zakładów Produkcji Nawozów Azotowych. Naszym zadaniem było sporządzenie monografii okolicznych wsi. Mnie przypadło sporządzenie opisu wsi Wola Osińska. Pracowaliśmy w oparciu o Ankiety Gospodarstwa i Rodziny przygotowane przez Polską Akademię Nauk. Wspominam o tych pracach magisterskich bo w oparciu o nie Jan Góreckl wykonywał też swoje prace badawcze. Po ukończeniu moich studiów, na parę lat utraciliśmy wzajemny kontakt. Ja rozpocząłem pracę w tz. „terenie” a Jan Górecki kontynuował prace naukowo – badawcze i zdobywał kolejne tytuły naukowe. Ponownie spotkaliśmy się na Uczelni w końcu lat 70 -tych ubiegłego wieku kiedy to zostałem zatrudniony przez Rektora prof. Henryka Jasiorowskiego na stanowisko dyrektora Dyrekcji Rolniczych i Leśnych Zakładów Doświadczalnych SGGW.
Bliska nasza współpraca nastąpiła w latach 1984 – 1987 kiedy Profesor pełnił funkcję prorektora do spraw współpracy z zagranicą i rozwoju w zespole Pani Rektor Mari Joanny Radomskiej w czasie Jej drugiej kadencji. Wtedy to pełnił nadzór nad Rolniczymi Zakładami Doświadczalnymi i wtedy nawiązała się nasza merytoryczna współpraca i zażyłość. Pani M. J. Radomska bardzo wysoko sobie ceniła współpracę i pomoc w realizacji zadań stawianych Zakładom Doświadczalnym. W swoich wspomnieniach zamieszczonych w książce pt: „ Byłam Rektorem 1981 – 1987” (wydawnictwo Fundacji Rozwój SGGW 1994 r.) pisała:
.. W sprawach RZD miałam w II Kadencji ogromną wyrękę, ponieważ pieczę nad nimi sprawował prorektor prof. Jan Górecki… i dalej, … Gdy tylko udało mi się wykroić wolny dzień jechałam do któregoś z majątków. Przeważnie towarzyszył mi prorektor J. Górecki. Prawie zawsze p. Rzewuski. To była wizytacja, ale dla mnie był to jednocześnie cudowny wypoczynek. Znowu byłam na wsi – daleko ode mnie była PZPR uczelniana, NIK, finanse, sprawy wielkiej polityki. Ważne było ile zebrano i czego, czy siano nie zmokło, czy buraki nie wyschły…
W latach 1989 – 1991, w wyniku przemian ustrojowych, następowały również zmiany w sposobie nadzorowania uczelnianych zakładów doświadczalnych. Na szczęście nie podzieliły one losu Państwowych Gospodarstw Rolnych. W wyniku ustawy o szkolnictwie wyższym pozostały one w wieczystym użytkowaniu wyższych uczelni z możliwością ich wydzierżawiania.
Proces transformacji Rolniczych i Leśnego Zakładów Doświadczalnych SGGW nastąpił w czasie kiedy rektorem SGGW był profesor Jan Górecki (1990 – 1996). Wtedy to bardzo zacieśniła się nasza współpraca nad realizacją tych ogromnych zmian i przekształceń.
Rektor wydał szereg zarządzeń i uchwał, jedna z nich obligowała dyrektorów RiLZD do rozpoczęcia i kontynuowania procesu zakładania ksiąg wieczystych dla gruntów będących we władaniu SGGW. Działania te były realizowane przez dyrektorów na terenach powiatów i samorządów zgodnych z położeniem Zakładów Doświadczalnych. Była to niełatwa i żmudna praca i wymagała stosowania różnych sposobów przekonywania urzędników administracyjnych i samorządowych do pilnego i pozytywnego załatwiania spraw. Uzyskanie statusu użytkownika wieczystego gruntów pozwoliło Uczelni na sprzedaż zbędnych terenów i uzyskanie środków finansowych do rozbudowy Kampusu na Ursynowie.
Zarządzeniem z 1 lipca 1994 roku Rektor podjął decyzję o likwidacji Dyrekcji Rolniczych i Leśnego Zakładu Doświadczalnego a stworzenia innych form nadzoru nad nimi. Jednocześnie z tą decyzją przestałem być pracownikiem SGGW.
Rzeczywiście, zasługi Profesora J. Góreckiego w reorganizacji Zakładów Doświadczalnych były ogromne, a pozytywne efekty tych działań pozostały na lata.
Następnym etapem naszej współpracy była działalność w ”Fundacji Rozwój SGGW”. Po zakończeniu mojej pracy na stanowisku dyrektora ds. zakładów doświadczalnych Rektor zaproponował mi stanowisko etatowego Prezesa Zarządu Fundacji.

Fundacja „Rozwój SGGW” została powołana przez Stowarzyszenie Wychowanków SGGW w 1988 roku i zgodnie z jej zatwierdzonym statutem miała za zadanie gromadzić środki finansowe na rozbudowę Uczelni. Aby wywiązać się z tych zadań Fundacja realizowała działalność gospodarczą w ramach której prowadziła: doradztwa fachowe związane z szeroko pojętym rolnictwem, szkolenia i kursy zawodowe, usługi wydawniczo-poligraficzne, usługi gastronomiczne i handlowe, opracowania ekspertyz analiz i projektów oaz wiele, wiele innych przedsięwzięć. Fundacja przez wiele lat prowadziła księgarnie dla studentów i pracowników nazwaną „Księgarnią Wiedza Rolnicza”

Drugim celem działalności Fundacji było upowszechnianie wiedzy o naukowych i praktycznych osiągnięciach Uczelni.
Rektor wspólnie z Prezesem Stowarzyszenia Wychowanków powołali Radę Fundacji w skład której wchodzili wybitni specjaliści i menedżerowie polskiej nauki i gospodarki, reprezentujący znane firmy handlu zagranicznego, banki, instytucje naukowe, administrację państwową oraz stowarzyszenia i zrzeszenia. Pierwszą przewodniczącą rady Fundacji została wybrana Pani Maria Joanna Radomska. Jej kadencja na tym stanowisku trwała od roku 1988 do 2003 roku.
Rada Fundacji miała za zadanie inicjować nowe pomysły i działania na rzecz pozyskiwania środków finansowych oraz nadzorować pracę Zarządu zgodnie z obowiązującym statutem.
To dzięki zaangażowaniu profesora Jana Góreckiego, Fundacja która działalność rozpoczynała na ul. Rakowieckiej, po przeprowadzce na Kampus Ursynowski uzyskała dobre warunki do dalszej działalności.
Profesor Jan Górecki był bardzo zaangażowany w działalność Fundacji. W swoim liście umieszczonym w folderze Fundacji pisał:

Wiele czasu spędzaliśmy na rozmowach o sposobie wykorzystania Fundacji w życiu Uczelni zarówno w czasie gdy Jan Górecki był prorektorem, rektorem i później, aż do zakończenia jej działalności w roku 2008.
Na posiedzenie Rady Fundacji w roku 2003 ( 15 rok działalności Fundacji ) Profesor Górecki, będący wtedy wiceprzewodniczącym Rady, przygotował bardzo ciekawe pismo w którym była zawarta dotychczasowa ocena działalności Fundacji oraz propozycje nowych kierunków jej pracy i zadań.
Profesor Jan Górecki był mężczyzną postawnym, przystojnym, o doskonałej prezencji, świetnie wyglądający zarówno w todze rektorskiej jak i w stroju dyplomatycznym – ambasadorskim czy w ubiorze myśliwego. Wspaniale reprezentował Uczelnie i Polskę na stanowiskach za granicą. A pełnił odpowiedzialne funkcje w FAO jak i dyplomatyczne będąc ambasadorem w Królestwie Danii. Profesor Jan Górecki był człowiekiem pogodnym i dowcipnym, o fantastycznym poczuciu humoru, obcowanie z Nim dawało niezwykłą frajdę intelektualną. Prowadziliśmy wiele rozmów zarówno na tematy zawodowe – a w kwestiach agronomicznych był wspaniale wykształcony i kompetentny, jak i normalne rozmowy towarzyskie na różnych spotkaniach i wyjazdach. Pamiętam wiele takich spotkań, niektóre z nich odbywały się w Rogowie – Leśnym Zakładzie Doświadczalnym. Tam bardzo chętnie Jan jeździł nie tylko w sprawach służbowych ale też żeby odpocząć i oderwać się od codziennych spraw. Był myśliwym i lasy Rogowskie były miejscem gdzie kontakty z przyrodą dawały satysfakcję i relaks. Jego spacery ze strzelbą po lesie były raczej przyglądaniu się zwierzętom a nie ich zabijaniu. To były raczej obserwacje i rozmyślania a nie polowanie.
Jana Góreckiego zapamiętałem jako człowieka pełnego empatii i szacunku dla innych ludzi. Pamiętam Jego troskę i opiekę nad chorą panią Marią Joanną Radomską byłą Rektor Uczelni za kadencji której Jan był prorektorem. Pamiętam jego życzliwość i pozytywne decyzję na wnioski pracowników o utworzenie na terenach administrowanych przez SGGW ogrodów działkowych w Popówku i osiedla mieszkalnego „Agricola” w Pęcicach.
Myślę, że miałem wielkie szczęście pracować i obcować z niezwykłym człowiekiem od którego doznałem wiele serdeczności i nauczyłem się wielu dobrych rzeczy…
Józef Rzewuski